Sklep internetowy założyłam jako dodatek do bloga 2drink. pl. Gdy go zakładałam i zaczynałam prowadzić, naprawdę niewiele wiedziałam o prowadzeniu sklepu. Zresztą nawet dzisiaj trudno jest znaleźć blog lub inne źródło wiedzy, w którym autor z własnego doświadczenia opowiadałby jak prowadzi się sklep. Jest oczywiście wiele portali branżowych, książek, artykułów o prowadzeniu sklepu. Jest nawet magazyn „ E-commerce w praktyce”. Kupiłam cztery numery tego magazynu i wiesz co? Na palcach mogę policzyć artykuły, które przydałyby się komuś, kto prowadzi mały, jednoosobowy sklep internetowy. Były tam za to teksty o wykorzystaniu sztucznej inteligencji w e-commerce, czy o różnych usprawnieniach w procesie zakupowym i cała masa wskazówek, których ze względów technicznych nie mogłam zastosować u siebie. Chyba właśnie wtedy, gdy czytałam jeden z numerów „ E-commerce w praktyce” pomyślałam, że to jest jakaś dziura, nisza do zapełnienia. I że skoro ja mam doświadczenie w prowadzeniu sklepu, to na pewno znajdą się ludzie, którzy z tego doświadczenia będą chcieli skorzystać. Dlatego rozpisałam pomysły na rozdziały i zabrałam się za „ Pierwszy milion z e-sklepu”.