# Jutro będzie "Zemsta". Dzienniki 1984-2005

Canonical: https://www.kolczanksiazek.pl/andrzej-lapicki/jutro-bedzie-zemsta-dzienniki-1984-2005

![Jutro będzie "Zemsta". Dzienniki 1984-2005](https://quivercdn.com/covers/agora/andrzej-lapicki/jutro-bedzie-zemsta-dzienniki-1984-2005_978-83-2682-583-5.jpg?v=2026-04-03%2001%3A52%3A09)

- Autorzy: [Andrzej Łapicki](https://www.kolczanksiazek.pl/andrzej-lapicki)
- Język: pl_PL
- Data wydania: 2018-03-14

## Opis

A może wydać je za życia? Nie, nie wypada, po śmierci. Tadeusz Łomnicki powiedział kiedyś: – Zazdroszczę publiczności, która ogląda mnie w „ Karierze Artura Ui”. Andrzej Łapicki mógłby powiedzieć więcej: – Zazdroszczę publiczności, która ogląda mnie w czymkolwiek. Dlaczego mógłby? Bo był znakomitym aktorem o zabójczej prezencji, świetnie wychowanym synem profesora prawa rzymskiego, który czuł się naturalnie nawet w najwytworniejszym towarzystwie. Czarował już samym głosem, jakże charakterystycznym – gdy w roku 1955 czytał w radiu powieść „ Królewna”, wymierały ulice polskich miast, wszyscy pędzili do radioodbiorników. Jedni zapamiętali go jako Kettlinga w serialowych „ Przygodach pana Michała” (1969) Pawła Komorowskiego i kapitana MO z „ Lekarstwa na miłość” (1965) Jana Batorego, inni jako bohatera „ Wesela” (1972) czy „ Wszystko na sprzedaż” (1969) Andrzeja Wajdy i „ Jak daleko stąd, jak blisko” (1971) Tadeusza Konwickiego, jeszcze inni jako aktora teatrów Erwina Axera i Adama Hanuszkiewicza. Gdyby nie aktorstwo, na które zdecydował się podczas II wojny światowej, błyszczałby pewnie jako sławny pisarz, prawnik czy polityk. O politykę tylko się otarł, w czasach pierwszej „ Solidarności”, zostawszy posłem. Z aktorstwa przerzucił się na reżyserię teatralną, został też rektorem stołecznej Akademii Teatralnej, dyrektorem Teatru Polskiego i prezesem Związku Artystów Scen Polskich. Był świadom swych ograniczeń – nie porywał się na repertuar romantyczny, nie marzył o Hamlecie. Jego teatralnym idolem był Aleksander hrabia Fredro – wykwintny panicz o fantastycznym poczuciu humoru. On też czuł się właśnie kimś takim. Starał się zawsze zachować dystans, co przeszkadza w „ graniu bebechami”. Na aktora był może nawet za inteligentny. A inteligent, co podkreślał, się wstydzi. Z tego powodu Łapicki skromnie umieszczał siebie w pierwszej dziesiątce współczesnego mu aktorstwa polskiego, ale nigdy nie na podium. Powtarzał autoironicznie, że jest Mastroiannim Jana Rybkowskiego. Powodzenie u kobiet miał legendarne, gustował w blondynkach. Na ten temat jednak gustownie milczał. Żartował z samego siebie, że jest mistrzem mów pogrzebowych. Teraz, niejako zza grobu, przemawia do nas ze swych pisanych przez 21 lat „ Dzienników”. I pewnie śmieje się w zaświatach, widząc zdumione miny czytelników: Takiego „ niegrzecznego” się mnie nie spodziewaliście, prawda?

## Wydania

### Jutro będzie "Zemsta". Dzienniki 1984-2005

- Wydawnictwo: agora
- ISBN: 978-83-2682-583-5
- Liczba stron: 704
- Data wydania: 2018-03-14
- Język: pl_PL