„ Kto raz zobaczy Janowiec, ten będzie tu wracał. Czas zatrzymał się w wąskich uliczkach miasteczka, w murach zamku, w zabytkowym kościele.” Tak pisał Mikołaj Spóz, fotograf, kronikarz ziemi puławskiej. Niech te słowa będą zachętą do przeczytania opowieści o miejskich dziejach Janowca nad Wisłą w latach 1537-1869. To dawne miasteczko leżące w malowniczym miejscu Małopolskiego Przełomu Wisły. Książce jest bliżej do przewodnika niż do małej monografii dziejów Janowca. Narrację dopełniają przypisy, bibliografia, kalendarium, aneksy, ilustracje. Poszerzają wiedzę o dawnym Janowcu – ale objętość wzrasta po dwakroć. Jednak „ wyspowy” tekst pozwala się czytać w jakim chcesz porządku. (…) Książeczka opowiada o miejscu, gdzie „ czas zatrzymywał się czasem”. A wrażenie takie przychodziło, gdy spoglądałeś na lubelską stronę ze skarpy janowieckiej. Widziałeś szachownice łąk i niw, a w tle le[niw]ie toczącą swe wody Wisłę. Ogarniał cię niebiański spokój i wzruszające zdziwienie. I pytałeś w duchu: skąd to cudo? Dlaczego tutaj? (…) To wszystko przyciągało ciekawskich, ciekawych i oświeconych turystów. Już od ponad dwóch wieków przyciągało.