(...) Każda doskonałość jest obca, odległa. Jesteśmy zrezygnowani, zmęczeni dążeniem do perfekcji, do pozyskiwania akceptacji, do spełniania wygórowanych wobec nas oczekiwań - najpierw rodziców, nauczycieli, później otaczającego nas środowiska. Problemy, chłód kalkulacji, zimno bezkompromisowych zasad, tak jakby stawały w szranki z radością życia, z duchowością, wrażliwością. A my bezskutecznie szukamy ciepła i zrozumienia: " jesteśmy tak samo obcy tutaj, jak / tam. w podszerstku dzikiego psa szukamy / ciepła, w leśnym runie pozostałości / samych siebie". Ta niesamowita, obrazowa w swoich nawiązaniach do przyrody natury, poezja, rodzi się jakby z upuszczanej krwi. Przebija się przez wszechogarniającą, nostalgiczną noc polarną, aby ukazać współczesny trend balansowania na granicy życia oraz dylemat wielu niespełnień i rozczarowań. Łucja Dudzińska