" W zasadzie najważniejsze jest życie. A jak jest już życie to najważniejsza jest wolność. A potem oddaje się życie za wolność. Wtedy już nie wiadomo, co jest najważniejsze". To motto z książki Marka Edelmana " Getto walczy" towarzyszyło mi, gdy słuchałam historii życia jednego z żołnierzy Rzeczpospolitej, gdy spotykałam w tej opowieści wyjątkowe postacie jego dowódców, żołnierzy, przyjaciół, znajomych... Gdy spisywałam jego losy w czasach naznaczonych wojną i walką o niepodległość Ojczyzny. Gdy słuchałam o wyborach, przy których często stawiane było pytanie ile warte są Wolność i Życie. To nie jest książka historyczna - nie jestem historykiem, zresztą wiele wątków tej opowieści trudno zweryfikować. Nie jest to dzieło literackie - nie jestem pisarzem. To spisana z potrzeby serca opowieść, której słuchałam przez kilka miesięcy 2009 i 2010 roku. Opowieść 96-letniego człowieka, który za wolność Ojczyzny był gotowy oddać życie. Człowieka o wielu wcieleniach- Pawła Łaszkiewicza, " Łucjana Paszkiewicza", " Henryka Lewickiego", " Mariana", " Pawełka", " Zbyszka", " Rawicza", " Ordona" ... Mojego Dziadka.