W mieście Mikołowie, na niewielkim Osiedlu Parkowym mieszka jedenastoletnia dziewczynka... To początek „ Basi Urwiski”. Mikołów to rodzinne miasto autorki, nietrudno jego mieszkańcom zgadnąć, jakie osiedle znajduje się przy Parku Miejskim czyli tak zwanych Plantach. Prawdziwe są rzeczka, w której tytułowa bohaterka usiłowała zostać Królową Lodu, staw z kaczkami, lodowisko, szkoła podstawowa (obecnie gimnazjum),nieistniejąca już budka pana Filipka i wreszcie prawdziwa jest sama Basia. Basia, dziś już dorosła osoba, zupełnie przypadkiem opowiedziała autorce o swoich „ wybrykach” z dzieciństwa, co zaowocowało powstaniem dziesięciu opowiadań. I tylko jedno z nich – ostatnie („ Jak Basia uratowała Anię”) powstało na kanwie osobistych przeżyć autorki. „ Basia Urwiska” składa się z dwóch części. Pierwsza z nich to przygody dziewczynki z czarnymi kucykami, zawsze ozdobionymi wielkimi czerwonymi kokardami. Druga to opowiadania zatytułowane „ Na Starej”, które Ania Porządna napisała na podstawie wspomnień swojego taty – Antoniego. I znów miejsca, postaci i wydarzenia są tutaj autentyczne. Są także szczególnie bliskie autorce, bo są częścią historii jej rodziny. I nie historii o bohaterskich czynach przodków, ale tej codziennej, widzianej z perspektywy dziecięcych przygód, „ wysłuchanej” z opowieści ojca. A krótka przedwigilijna piosenka o myszce, która kopie w popiele, śpiewanej Antosiowi przez jego ojca, wciąż jest obecna w domu autorki 23 grudnia każdego roku.