Liryka Arkadiusza Aulicha w tomie „ za siebie” zaskakuje sentencjonalnością wyrazu. Treść z jednej strony sprzyja wspomnieniom i pomaga uporać się z przeszłością, a z drugiej strony sugeruje, że punktem honoru jest odpowiedzialność za swoje czyny, myśli, słowa. Cytat z wiersza „ Anonimowy akrobata”: „ W stanie / bezwzględnej sprzeczności / z światłości w ciemność / splunąłem na szczęście / Za siebie / biorę pełną odpowiedzialność / bez ukrytych kosztów” – uważam za motto życia. Może też być depozytem wartości, jaką kieruje się podmiot liryczny, w konfrontacji z tym co było, jest i będzie. Arkadiusz Aulich sprawnie nawiązuje w wierszach do filmów, malarstwa, literatury, co poszerza pole interpretacji. Nie unika również stawiania filozoficznych i historycznych tropów. Dostrzega sprzeczności, problemy i ma świadomość, że czasem jesteśmy wobec nich „ ubezwłasnowolnieni”: „ Próbuję dostrzec coś ponad stan rzeczywisty / Robię głupie miny przed własnym „ ja” / Nie odważyłbym się stanąć przed wami / z tym grymasem twarzy / Zbyt dużo emocji wydobyło ze mnie życie / kpiąc w żywe oczy / po latach wspólnej egzystencji”. Po przeczytaniu, po redakcji tej książki poetyckiej zrodziło się we mnie wiele pytań i refleksji – wobec tej poezji nie można przejść obojętnie. Łucja Dudzińska