“Karambole na czerwonym suknie” to wspomnienia redaktora naczelnego “Szpilek” z jego podróży do byłego Kraju Rad. Każda opowieść skrzy się humorem, dowcipem, u każdej - anegdot bez liku. Jak np. taka: “Była jasna, lipcowa i ciepła noc. Szliśmy prawie pustą o tej porze ulicą, aż tu stanęła przed nami baba. Typowa rosyjska baba. W chustce na głowie, w długiej, do kostek ciemnobrudnobrązowej spódnicy. Mogła mieć równie dobrze czterdzieści lat, jak i siedemdziesiąt. Była pod gazem - to nie ulegało wątpliwości. Stanęła naprzeciw nas w rozkroku, wzięła się pod boki i powiedziała niskim, błagalnym głosem, zwracając się do dziewcząt: - Diewuszki! Dawajtie odnogo! Jebat’ choczetsia! W żadnym języku to wyznanie nie zabrzmiałoby takim spiżowym tonem Jak po rosyjsku... To była Rosja. I to była literatura. Gogol? Gorki? No i był to czysty, nieskażony folklor, który przetrwał rewolucję, Stalina, pięciolatki i z którym niebiosa pozwoliły mi się zetknąć... Los nie poskąpił jednak Arnoldowi Mostowiczowi - i to w nadmiarze całkiem innych przeżyć. Cztery lata był lekarzem w getcie łódzkim - ofiarą i świadkiem holocaustu. Jest współautorem scenariusza głośnego filmu Fotoamator - wstrząsającego dokumentu zagłady Żydów łódzkich i występuje w nim jako główny komentator. Arnold Mostowicz przed kilku laty otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Łodzi.