W " Zielniku rodzinnym" nie ma zasuszonych roślin. Ożywają ogrody, stare dwory, melodie i ludzie. Emil Młynarski, stryjeczny dziad autorki, dyrygent światowej sławy i jego córka - Nela ze swym mężem Arturem Rubinsteinem, który pod hiszpańskim niebem gra Barbarze Chopina. Wykwintny Ludwik Sempoliński tańczy z nią walca, nonszalancki Leopold Tyrmand adoruje młodziutką studentkę Szkoły Teatralnej. Złocista patyna polskich dworów nad Niemnem sąsiaduje z dynamicznymi kolorami warszawskiej Szkoły Teatralnej, a pastelowość szczęśliwego domu dzieciństwa z rozgwarem wielkiego świata gwiazd Europy... To wszystko odnajdziecie w " Zielniku"... I coś więcej - tak rzadką wiarę w potrzebę pamięci o rodzinnym gnieździe, miłość, dobroć, szlachetność. Zachwyt urodą życia i świata. Jeremi Przybora wiersz poświęcony Barbarze Młynarskiej zakończył wołaniem: " Rodacy! Basię trzeba kochać!".