„ Wszystko trzeba odkryć samemu. I również przejść przez to samemu” - mówi Włóczykij w „ Zimie w Dolinie Muminków” Tove Jansson. Słowa te zainspirowały mnie do napisania książki „ Lateralnie”. Choć to nielekka, wakacyjna opowieść przygodowa, zabierze Czytelników w podróż, na którą nikt nie może się przygotować, a może jednak? Odchodzenie dotyczy bowiem nas, bliskich tym, którzy odeszli. Żałoba to uwertura koncertowa. Ośmiela do podróży w głąb siebie, przez ocean emocji – smutku, bólu, lęku, złości, żalu, wstydu, ale też radości, szczęścia, pogodzenia, spełnienia i miłości. Przyznaję, że wielu historii już nie pamiętam, co podkreśla tylko jak wielką podróż wewnętrzną odbyłam w tamtym czasie. Niektóre skrawki życia powracają, choć w innych obrazach, odcieniach, emocjach. Tym bardziej zaciekawiona siadam razem z Czytelnikami do lektury „ Lateralnie”, by spotkać się z bohaterką, która ma wrażliwość Małego Księcia, poczucie humoru Pippi Pończoszanki, samotną naturę Włóczykija i niezwyciężoność Aleksandra Macedońskiego. Z odwagą oraz szczerym, dziecięcym zadziwieniem oraz poczuciem humoru ruszymy razem z nią przez świat lateralny – kreatywny, twórczy, alternatywny z dala od logicznych, utartych i pewnych ścieżek, bo każda droga do szczęścia jest po drodze. Droga własna, czyli najlepsza. Beata Banasiewicz Książkę polecają m. in.: Marta Manowska - dziennikarka, Beata Kawka - aktorka, Daria Galant - powieściopisarka, Małgorzata Zajączkowska - aktorka.