Chojny: Spacer, na którym nie byłam opowiada o łódzkim osiedlu Chojny, ale nie jest zwyczajnym rejestrem zabytków i osobliwości. Autorka wybrała formę sentymentalnej podróży po miejscach, które pamięta z dzieciństwa i które kojarzy z osobą swego zmarłego ojca. Tęsknota za ojcem łączy się z żalem, że nie da się odrobić błędu i zaniechania z przeszłości, czyli wybrać się z ojcem na spacer po Jego osiedlu. Ten osobisty akcent sprawia, że Chojny stają się " ziemią" podwójnie utraconą: w wyniku rzeczywistych zmian, które zaszły w tej części miasta (przebudowa ulic, nowe skupiska bloków) i w wyniku bolesnej świadomości, że spacer z ojcem nigdy się już nie odbędzie.