choszech (ciemność) Wszystko pogrąża się w tej ścianie, w tym wale przepełnionym martwą mową i nawiązywaniem Nie zniosłabym dawnego, taniego oszustwa kłamstwa, by niewolnika uczynić szczęśliwym I głazy płoną, i wyginają się nogi do wyjścia A w ciemności nie potrzeba zjawy by znaleźć oręże, co rękojeść ściska Twoje otępienie i płaskie oddechy imiona, nazwy, lata, niech to wszystko zginie w godzinie wyprowadzenia słowa „ stąd” W czcigodnej absydzie całkiem wypłukanej na wyrost obrzędy chwalebne zabierają nas w mroczny łoskot namiotu, w perliste ukojenia Wpadaliśmy w lej siny, przeklinając dobę co była odłożona jako śmierci okład Bryły pozyskują wielość, łączą się z innymi W rytmice ich jestem, barbarzyństwo moje wszystko dla pozyskania pieśni, co kształty swe dobiera niespowodowane naszym lękiem i pragnieniem plonów (fragment książki) Bianka Rolando, poetka, artystka sztuk wizualnych. Współpracuje z Galerią Foksal, Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz Galerią Leto. Za debiut prozatorski Rozmówki włoskie wyróżniona Medalem Młodej Sztuki w dziedzinie literatury. Za debiut poetycki Biała książka została uhonorowana Nagrodą im. Kazimiery Iłłakowiczówny. Autorka poematu Modrzewiowe korony oraz zbioru próz poetyckich Podpłomyki. Opublikowała także Małą książkę o rysunku i tomik poezji Łęgi. Mieszka i pracuje w Poznaniu.