Bogdan Danowicz (właśc. nazw. Dutkiewicz) przez wiele lat zajmował się publicystyką teatralną. W 1972 r. Wydawnictwo Literackie przedstawiło jego " Ujarzmienie Melpomeny"; w " Polityce" napisano wówczas, że to " świetna książka, którą czyta się z ogromną intelektualną satysfakcją", w poznańskim " Nurcie" zaś nazwano ją " galopem konwersacyjnym"... Publicystyka literacka Danowicza zawsze bowiem wywoływała żywe echa i kontrowersje. Autor nie poprzestawał jednak na teatrze. Ogłaszał liczne reportaże z podróży po świecie, zajmował się też budzącymi szerokie spory odkryciami i teoriami naukowymi. Znaczne uznanie zyskał reportaż o cudotwórczy Harrisie, opublikowany przez Danowicza w " Polityce", z którą współpracował niemal od początku jej istnienia. Pisał również dla " Przekroju" artykuły o cyrku. Skąd to zainteresowanie cyrkiem? W latach 1964-1967 Danowicz był konsultantem literackim Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych, którym podlegały m. in. cyrki. A że cokolwiek robił, czynił to zawsze z pasją - również i cyrkom poświęcił dużą jej cząstkę, jak ongiś jednemu z prowincjonalnych teatrów dramatycznych, będąc jego kierownikiem literackim. Zaczął tedy sprowadzać z zagranicy książki o cyrku, które następnie przekładał i streszczał. Powstał w ten sposób pękany maszynopis-brulion, z którego trzeba było zmontować książkę. Przed kilku laty Danowicz popadł w ciężką depresję psychiczną i przestawczy być czynnym publicystą i pororterem, przystąpił do pisania książki o cyrku. Jest to jednak dzieło przeogromne; autor waha się, czy pokona siebie i sfinalizuje całość... Chciałby czerpać przykład z ludzi cyrku, z ich głębokiej pasji i nieugiętości...