Terra Nostra zaczyna się 14 lipca 1999 roku w Paryżu. Przez miasto wędruje ponadczasowa procesja biczowników z różnych epok. Na ulicach rodzą tysiące kobiet. Wieża Eiffla zmieniła się w zoo. Początek Końca świata. Po krótkim prologu Fuentes przenosi akcję do szesnastowiecznej Hiszpani. Do Paryża powracamy dopiero w sekwencji ostatniej - jest już 31 grudnia 1999, ostatnie konwulsje zmierzchu świta... Hiszpania. Rządy króla Filipa i jego ojca. Rozprawa z sabatystami we Flandrii przypominają scenerię powstania obrazoburców w Niderlandach. Wybuchło 11 sierpnia 1566, najpierw na przemysłowym południu, potem na północy. Rozprawę z obrazoburcami rozpoczął na wezwanie Filipa II, władcy Niderlandów, książę Alba setkami pokazowych egzekucji. Masowej emigracji z kraju towarzyszyła walka partyzancka gezów. Napadali z lasów, grasowali na morzu. Po dziesięciu z górą latach wydarzenia powtórzyły się. Znów grabiono dobytek kościelny. Przez całą prawie dekadę trwały zmagania zapisane w historii wyjątkowym okrucieństwem, jak trwające pół roku oblężenie Haarlemu, który padł 12 lipca 1573. Pod murami miasta działa już syn Alby - don Fryderyk. Fuentes odwołuje się właśnie do klimatu religijnego i obyczajowego tamtych lat. Przerysowuje i przydaje czarnego koloru, ale w odwodzie ma bodaj zawsze odpowiednie karty XVI-wicznych kronik i świadectw.