" Jeśli ktoś myśli, że to mieszanka hiszpańsko-włoskiej lektury, to się zawiedzie. Chłopak, który przez lata stanowił o pierwszym szeregu chuligańskiej załogi Pomezanii Malbork stworzył coś, czego dawno nie było oferowanego dla kiboli w Polsce. Napisał książkę utrzymaną w klimacie pamiętnika, bez zachowanej chronologii, ale z pełnym ładunkiem emocji. Dodatkowym atutem jest styl, jakiego autor używa – widać, że to człowiek, który nie skończył sześciu klas podstawówki, lecz jego edukacja potrwała zdecydowanie dłużej ;). Dobrze czyta się takie wspomnienia, okraszone najróżniejszymi przemyśleniami, skojarzeniami, błyskotliwymi i inteligentnymi wtrąceniami. Skłamię, gdy stwierdzę, że nie były dla mnie niesamowitym odkryciem opisy dotyczące kosy Pomki z kibolami Rodła Kwidzyn czy Pogonią Lębork. Wyszło też na jaw, że Chojnice, mimo że to tak jak i Pomezania rodzina gdańskiej Lechii, to jednak jest to miłość na takiej zasadzie jak Wołowa i Brzegu Dolnego w ramach sceny kibicowskiej Śląska Wrocław."