Dzieło to jest w równej mierze medytacją nad pismem jako aktem tworzenia, jak konfrontacją literatury z jej własną utopią. Jabès jest przede wszystkim poetą poezji. Zadaje pytania samej istocie słowa. Pismo tworzy się, a zarazem samo się niszczy. Ryzykiem każdego słowa jest powrót do milczenia, z którego się rodzi. Podstawowe wątki rozważań poety to istota judaizmu („ Judaizm i pismo to zawsze to samo oczekiwanie, ta sama nadzieja, ta sama zagłada”),odwieczna trwoga pisania, groza holokaustu, lęk pustyni, refleksje o początku i końcu, wreszcie relacja między słowem poetyckim a przesłaniem odczytywanym w tekstach świętych Ksiąg. W całym poetyckim dziele Jabèsa jest obecny obraz Księgi Początku – Biblii; Księgi, której nie wybiera człowiek, ale która wybrała człowieka, aby mu nadać tożsamość. Jacques Derrida pisze w studium o twórczości Edmonda Jabèsa: „ W słowie i piśmie tylko poeta i Żyd są autochtonami”. Żyd to wieczny wygnaniec. Księga jest dla wygnańca tym, czym wszechświat dla Boga. Bóg objawia się w każdej księdze wygnania. Pisanie to błądzenie, wieczna tułaczka. Nieobecność jest w niej wołaniem, pustka – miejscem spotkania, unicestwionym słowem, które stale i od nowa rodzi słowo.