Na prowincji to według dzisiejszych kryteriów genologicznych trzecia powieść Orzeszkowej, po Ostatniej miłości i W klatce. Rękopis się nie zachował. Pierwodruk pod tytułem Na prowincji. Powieść w dwoch częściach ukazał się w roku 1869 w„ Tygodniku Mód”. Jeśli początkowe utwory Orzeszkowej są „ ogniwami, które różnostronnie zahaczają się o siebie i jakby wywijają się z poprzedzających”, to trzecia powieść autorki „ wywija się” z kilku wcześniejszych publikacji. Spełnia antyromansowy postulat Początku powieści (1866); uzupełnia Ostatnią miłość (1867),z której „ o szczegółach pożycia niedobranych małżonków prawie niczego się nie dowiadujemy”; wzbogaca obraz „ klatki” prowincji (W klatce, 1867) o „ klatkę” małżeństwa. Utwór z pewnością zawiera też ślady dziedzictwa, jakie zwykło się przyjmować dla wczesnego dorobku Orzeszkowej: inspiracje prozą międzypowstaniową, francuską, rosyjską czy angielską, choć trudno przypisać im decydujące znaczenie. Eklektyzm gatunkowy tekstu wypada określić mianem romansu społecznego; jest to właściwie rodzaj sfabularyzowanego traktatu o przyczynach i skutkach nieudanego małżeństwa. I jeśli w Panu Grabie widziano powieść dla mężczyzn, a w Pamiętniku Wacławy utwór dla kobiet, Na prowincji komplementarnie je łączy, będąc przestrogą zarówno przed złym wychowaniem młodzieńców, jak nierozważnym postępowaniem panien. Habitus wychowania i małżeństwa nie wyczerpuje jednak horyzontu poznawczego Na prowincji; wydaje się, że utwór porusza więcej zagadnień czy aspektów rzeczywistości niż tamte, nawet jeśli czyni to powierzchownie, stereotypowo lub w sposób enigmatyczny. Być może wynika to z niezbyt skoordynowanej, eklektycznej i poszukującej formuły powieściowego dyskursu, niekoniecznie jednak musi być uznane za wadę. Z opracowania i noty edytorskiej Anety Mazur