„ Sylogizmy goryczy” Emila Ciorana (1911–1995) to książka o tyle wyjątkowa w twórczości tego rumuńsko-francuskiego myśliciela, że stanowi prawdziwą kopalnię aforyzmów. Opublikowana w 1952 roku, była drugą, która ukazała się we Francji, gdzie Cioran, radykalny antykomunista, osiadł na stałe. W Rumunii był to okres represji, brat Ciorana i jego liczni znajomi znaleźli się w więzieniu, a jego książki były zakazane. We Francji wszakże „ Sylogizmy” przysporzyły autorowi znakomitych recenzji, ale nie czytelników. Musiał na nich czekać jeszcze kilkanaście lat. „ Aforyzm uprawiają tylko ci, których pośród słów dopadł lęk – lęk, że zapadają się gdzieś razem ze wszystkimi słowami”. Ta nieufność do słów, kultury i Boga każe autorowi marzyć o przedsłownym „ raju otępienia”, o świecie „ radosnego osłupienia”. Są to więc tyleż sylogizmy goryczy, zgorzknienia, co zachwytu. Nie służą do wywodzenia, lecz do zestawiania jak w przesłankach sylogizmu, bo zdaniem autora filozof nie ma dyskutować świata, lecz go wyrażać.