Czy istnieje powiązanie między Gliwicami a Umberto Eco? Jakie detale secesyjnych kamienic znajdziemy na ulicy Krzywej? Czy bazgroły na murach mogą być zabytkami? Jaka ciekawa historia wiąże się z budynkiem przy ulicy o. Jana Siemińskiego? Gdzie w naszym mieście rosną miłorzęby dwuklapkowe? Na te i inne pytania znajdziemy odpowiedź w książce architekt i miejskiej konserwator zabytków, Ewy Pokorskiej-Ożóg – „ Kolory miasta”, w której Gliwice zalśnią całą feerią barw. O autorce „ Kolorów miasta”, Ewie Pokorskiej-Ożóg, prof. Jacek Owczarek, architekt i wykładowca, w recenzji publikacji pisze: „ Już wcześniej, w czasie mojej pracy wojewódzkiego konserwatora zabytków, dostrzegałem u miejskiej konserwator zabytków z Gliwic wielką pasję. Zabytek nie był dla niej wyłącznie obwarowanym rygorami prawnymi przedmiotem z rejestru. Był przede wszystkim zagadką, nośnikiem historii i dawnych tajemnic. Wspomnieniem ludzi kiedyś z nim związanych. Właśnie te ukryte w zabytkach treści, powiązania i tajemnice autorka odsłania w swoich felietonach. Konteksty, analogie oraz ciekawostki odnajduje na całym świecie. Książka jest zbiorem rozmaitości na temat zabytków i związanych z nimi spraw. Cechą felietonów jest bliski kontakt z teraźniejszością i dlatego autorka stara się być na bieżąco z wydarzeniami związanymi z ochroną krajobrazu kulturowego. Przedstawia setki przykładów opieki nad zabytkami oraz dziedzictwem niematerialnym. Jak do tego mają się Gliwice? Są miastem, w którym autorka mieszka i dla którego pracuje. Przez witrażowe, kolorowe okno przygląda się miastu, a później swoimi refleksjami dzieli się z nami w swoich felietonach”.