Akcja powieści toczy się w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia nad brzegiem jeziora Como. Obok miejscowości sławnych w całej Europie, jak Bellagio czy Cadenabbia, ze swoimi luksusowymi hotelami i przepięknymi willami, leży tam niepozorne miasteczko Mezzegra, gdzie – jak czytamy – „ zegar Historii jakby się zatrzymał”. Gospoda, kilka barów, sklepiki i oczywiście kościół z plebanią. Burmistrz, proboszcz i zadawniony spór o granice cmentarza. Zróżnicowana galeria postaci nakreślonych żywo, przekonująco, z dogłębną znajomością miejscowych warunków i obyczajów w czasach, należących już do przeszłości. Codziennością prowincjonalnego miasteczka wstrząsa niezwykłe, przerażające wydarzenie. Z kościoła znika pewnego wieczoru wielbiona przez wiernych statua Matki Boskiej. Ksiądz Luigi, proboszcz, jest nie mniej zrozpaczony od swoich owieczek. Mnożą się przypuszczenia, pogłoski, słowo „ świętokradztwo” jest na ustach wszystkich. Oficjalne dochodzenie nie daje wyników, ale zacny ksiądz Luigi – kapłan mądry, znawca ludzkich dusz – potrafi zagadkę rozwiązać i zrobi to w nadzwyczaj spektakularny sposób. Wątek równoległy stanowią dzieje trudnej miłości nieustraszonego motocyklisty, który stanie się także lotnikiem, i przystojnej, rozsądnej, oddanej bratu i swojemu proboszczowi organistki.