O świątobliwym życiu i męczeńskiej śmierci księdza Stanisława Musiała męczennika za Wiarę i Ojczyznę. Tędy wędrował przez rok ksiądz Stanisław, tymi brukowanymi zaułkami zanurzającymi się z jednej strony w gęstwę staromiejskiej zabudowy, a z drugiej prawie zwisającymi nad lustrem rzeki ciągami kamieniczek, jakby „ po kostki” zanurzonych w wodzie wśród kaczek i tataraków, co temu fragmentowi miasta między większym jazem na ulicy Mennica a mniejszym, który u stóp Fary toczy spienione wody w dół, ku wysepce Świętej Barbary nadało chlubne, acz nieco przesadne miano „ Wenecji Północy”. Szczupłą sylwetkę młodego wikarego z twarzą pochyloną nad stronicami brewiarza zapamiętał niejeden tutejszy wiekowy kamień młynów i nadrzecznych gospód, czy stary domek zakrystiana obok huczącego dniem i nocą jazu. Może i tu, pod źródełkiem cieknącym po skałkach w kamiennej grocie, gdzie pod figurą Matki Bożej klęczy mała Bernadetka, przysiadł nie raz w zadumie, nie chcąc jeszcze wracać do swego pokoju przy Farnej 8, gdzie kwaterowano wikarych. Gusen 28.10. 1940... „ Kochana Siostro!..” (...) Ten list jest poszatkowany nożyczkami cenzora, prześwitują linijki wycięć, gdzie widocznie pojawiły się „ treści wywrotowe”. A jakie wywrotowe treści mógł przemycić więzień obozowy zepchnięty na dno ziemskiego piekła? Jaką niebezpieczną dla Trzeciej Rzeszy informację? Że tęskni za jasnym niebem, na którym rysuje się wieżyczka kościoła w Bieganowie? Że żałuje dzieci, których w tym roku nie poprowadził do I Komunii Świętej? I brak mu skrzypu parkietu w gabinecie? Kwakania kaczek na stawie? Zapachu jabłek w sieni, pewnie jeszcze ostatnie czerwienieją tu i ówdzie, w trawie za plebanią? Grzegorz Musiał, Wujek Stasiu (fragmenty) Autor tej publikacji — bratanek ks. Stanisława Musiała — wykonał mrówczą pracę i pięknym językiem opowiedział losy ks. Stanisława Musiała, jak również w szerokim kontekście opisał losy całej rodziny. Dodatkowo ukazał tło społeczno-gospodarcze regionu, w którym mieszkała rodzina. [...] Poznajemy tam niezwykle barwny i najbliższy prawdzie opis wydarzeń z życia śp. ks. Stanisława Musiała. Dowiadujemy się o szczegółach z jego dzieciństwa, okresu młodości, przygotowania do kapłaństwa i bogatego życia kapłańskiego, zakończonego męczeńską śmiercią w Dachau w dniu 24 grudnia 1940 roku. Postać ks. Stanisława Musiała, który miał okazję uciec z więzienia i w ten sposób uniknąć wywózki do obozu, a tego nie uczynił ze względu na konsekwencje (wiedział, że przez jego ucieczkę zginie kilku współwięźniów), jest przykładem heroiczności i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Podejmuje on niełatwą decyzję „ swoje życie czy życie innych”. Rezygnuje z ucieczki, a będąc w obozie, zachęca współwięźniów do modlitwy za oprawców, o czym wspominają świadkowie. Słowo od Biskupa Bydgoskiego ks. dr. Krzysztofa Włodarczyka (fragment) Ofiara z życia złożona przez ks. Stanisława nie była przypadkowa, nie była również sumą wypadków i okoliczności działań wojennych, ale była świadomą i dobrowolną ofiarą złożoną dla ratowania bliźniego. „ Ja tego zrobić nie mogę (…) za ucieczkę jednego więźnia rozstrzelają trzech (…). Nie mogę narazić na śmierć trzech moich przyjaciół i towarzyszy niedoli, aby samemu się wyratować. Nie pozwala mi na to mój honor i sumienie chrześcijańskie.” Słowa wypowiedziane przez ks. Stanisława, w chwili, gdy proponowano mu realną szansę ucieczki, są najlepszym dowodem, że mamy do czynienia z wyjątkowym człowiekiem, który znał wartość ludzkiego życia i życie drugiego przedkładał nad swoje. Można by się pokusić o stwierdzenie, że jest to jeszcze jeden kandydat na ołtarze, którego Kościół w niedalekiej przyszłości postawi nam jako wzór świętości. Bez wątpienia jest to postać, którą należy bliżej poznać i na nowo odkryć. Jest jeszcze jednym z wielu „ nieznanych żołnierzy wielkiej sprawy Bożej”, który dzięki trosce i staraniom wielu osób (...) stanie się docenionym, a jego życie, dzieło i męczeńska śmierć niezapomniane (...) przez kolejne pokolenia Polaków. ks. dr Paweł Hoppe — przedmowa (fragment)