Wszechświat w swojej nieskończonej różnorodności tworzy harmonijną całość, w której wszystkie części są wzajemnie powiązane i żyją jedne dla drugich. Od atomu do anioła, od wiązań między molekulami do wspólnoty świętych nic nie istnieje w odosobnieniu ani też tylko dla siebie. Tak zaczyna się książka wybitnego francuskiego myśliciela, Gustave'a Thibona, opisując niszczące skutki, jakie powoduje w tej harmonii grzech. Bóg nie stwarza inaczej, jak tylko jednocząc. Dramatem człowieka jest oddzielanie - pisze Thibon. Odciął się on od Boga przez bezbożność. Odciął się od swoich braci przez obojętność, nienawiści i wojnę. Odciął się wreszcie od swej własnej duszy przez pogoń za dobrami pozornymi i bez znaczenia. Ową grzeszną skłonność do dzielenia - powiada Thibon - człowiek objawia we wszystkim, co go dotyczy i otacza. Również w sferze miłości. Książka jest esejem o miłości, pisze o relacjach damsko-męskich, o tym czy jest miłość i jakie są jej błędne wizje w społeczeństwie. Pisze o tym czym jest małżeństwo chrześcijańskie, czym powinno się kierować w wyborze partnera.