[...] rozum nie może być tylko pojęciem historycznym, jak utrzymuje nowoczesny historyzm rozumu, lecz musi być również pojęciem teoretycznym; także rozum i historia jest problemem teoretycznym, a nie tylko historycznym. Ani naukowa historiografia zatem, ani filozofia dziejów mająca się za analitykę i pragmatykę historii, ani także różne opowieści historii rozumu, lecz jedynie teoria -racjonalności umożliwi nam myślowe pogodzenie w naszej tożsamości tego, co racjonalne, i tego, co historyczne. Aby temu podołać, teoria racjonalności musi tak rozszerzyć ramy pojęciowe i sytuację problemową tradycyjnej filozofii rozumu, aby aspekt historyczny uzyskał w niej należne miejsce; musi ona, [...] sformułować i uzasadnić uniwersalistyczne intuicje, które również po czasach historycznego oświecenia łączymy nieodzownie z naszym wyobrażeniem siebie jako istot jednocześnie racjonalnych i historycznych (s. 17). [...] Przeżywamy obecnie, jak się wydaje, drugi powrót romantyzmu [...] obrazy są podobne: znów rozeznanie granic rozumu l tego, co potrafi zrobić człowiek, jest uważane za najważniejsze, znów po rozczarowaniach do kultury l otrzeźwieniu podejmowane są próby upewnienia się co do tego, co naturalne; gdzie zaś idee emancypacji i postępu straciły swój blask, przywołuje się tradycje nawet tam, gdzie nowoczesność od dawna je zniszczyła. Nowy kult intymności i uczuć, podwyższona gotowość do wiary i głęboka nieufność wobec racjonalności, a ponadto skłonność do światopoglądu o czysto subiektywnym charakterze (s. 66). [...] Światopoglądy są duchowymi małymi ojczyznami, intelektualnymi mieszkaniami prywatnymi, zamkami obronnymi w kulturalnym chaosie; mają też tendencję do tego, by posiadać tego, kto je ma. To właśnie czyni je tak przytulnymi i zarazem nieprzeniknionymi. [...] Światopoglądami są filozofie, dla których ta luka rynkowa stała się miejscem schronienia. [...] Ponadto pojawia się potrzeba orientacji normatywnej. Światopoglądy usiłują rozumieć to, co nauki tylko objaśniają, wskazując drogi tam, gdzie nauki wzruszają ramionami, gdyż czują się wolne od wartościowania (s. 70-71, 72-73). Herbert Schnadelbach, Rozum l historia