Section title

Koszmary i fantazje. Listy i eseje - WYDANIA

1 wydanie

Koszmary i fantazje. Listy i eseje

Koszmary i fantazje. Listy i eseje

Wydawnictwo: sqn_pop

ISBN: 978-83-6324-886-4

ISBN bez myślników: 9788363248864

Typ okładki: Hardcover

Liczba stron: 384

Data wydania: 2013-03-23

Język: polski (Polska)

Section title

Koszmary i fantazje. Listy i eseje
Profil książki
🌐 polski

Koszmary i fantazje. Listy i eseje

Pierwsze wydanie: 2013-03-23

Obszerny wybór esejów, listów oraz ciekawostek prozatorskich autorstwa jednego z najwybitniejszych twórców opowieści grozy, H. P. Lovecrafta, ukazuje się w Polsce po raz pierwszy. Pośród wielbicieli horroru uznawany za klasyka gatunku, rozpoznawany jako ojciec panteonu fantastycznych stworów z Cthulhu na czele, w swoich listach i esejach ujawnia także mniej znane oblicze — oblicze myśliciela. Lovecraft „ Czymże jest sztuka, jeśli nie tworem powstałym z wrażeń, obrazów, uczuć oraz harmonijnych uniesień? Sztuka musi zawierać w sobie przenikliwość i piękno, nic więcej się nie liczy” (W gabinecie redaktora) „ Według mnie poczucie nieznanego jest prawdziwą i faktycznie niezmienną — chociaż rzadko kiedy dominującą — częścią ludzkiej osobowości; jest elementem na tyle podstawowym, że nie zniszczy go nowoczesna wiedza, według której nadnaturalne nie istnieje” (list do Harolda S. Farnese, 22 września 1932) Lovecraft w swojej korespondencji i esejach omawia szeroki wachlarz tematów: od polityki i filozofii, przez nauki ścisłe i literaturę – w tym swoje własne dzieła – po wydarzenia codzienne. Zaskakuje przy tym humorem, grami słownymi, brawurą i nieokiełznaniem, których próżno szukać w jego opowieściach. „[Yog-Sothoth] Nie potrafi wychodzić za potrzebą, dlatego zazwyczaj staram się trzymać go na łańcuchu na dworze” (list do Willisa Conovera, 1 września 1936) Koszmary i fantazje ukazują nie tylko dobrze znaną twarz Lovecrafta, ale także oblicza Samotnika z Providence obce polskiemu czytelnikowi: wielkiego przyjaciela, filozofa, a także niezmordowanego poszukiwacza prawdy i piękna. „ Niczym zmarły pan Wilde « żyję z trwogą bycia niezrozumianym»” (W obronie Dagona) „ Żyję tylko po to, by uchwycić pewną cząstkę tego ukrytego, wprost nieuchwytnego piękna; piękna, które całkowicie przynależy do sfery snu i które, jak czuję, znałem blisko, upajając się nim przez długie eony przed moimi narodzinami lub narodzinami tego czy jakiegokolwiek innego świata” (list do Donalda Wandreia, 21 kwietnia 1927)