Eksperymentalna minipowieść, trójgłos, zapis kilkunastu chwil i myśli, tzw. strumienia świadomości trójki bohaterów: studenta rysunku, w którym idealizm walczy z nihilizmem; klauna, chroniącego się przed światem pod maską z kolorowych farbek; i mało znanej aktorki, kochającej abstrakcje i myślącej cytatami z piosenek Kate Bush. Kim naprawdę są? Starszym pokoleniem MySpace. Trochę nihilistami, nie mogącymi znaleźć sobie miejsca w polskiej rzeczywistości, rozpiętej gdzieś pomiędzy fanatycznym konserwatyzmem z jego wszystkimi fobiami, a wyzwolonym kapitalizmem z biurowcami, reklamami i wyścigiem szczurów. Ucieczką są marzenia o innych miejscach i innym życiu, a także wspomnienia dzieciństwa i muzyka. Ucieczką jest internet i kreowanie cybernetycznych osobowości. Sceną – miasto, wielkie i anonimowe. Piękne i brzydkie. Oferujące bezpieczeństwo i samotność. Wiecznie w ruchu. Wszystko jest tutaj przelotne i chwilowe. Oni spotykają się przelotnie, pada wiele bardzo ważnych słów, które nie mają żadnych kontynuacji w realnym świecie. A buduar jest miejscem, do którego się tęskni. Może być również stanem – czymś trwałym i pewnym, w nie do końca oswojonej i bezpiecznej rzeczywistości. Wszyscy go szukają, ale bardzo często mijają gdzieś obok, będąc nieraz tuż o krok…