Kochała Księcia ponad wszystko. Mimo wielu trudnych sytuacji, nigdy nie zapominała o swoich obowiązkach względem konia. Pewnego dnia straciła sens życia. Sprzedano Księcia jakiemuś nieznanemu nabywcy. Zrobiła się nieufna, chociaż miała nadzieję, że odzyska swojego Jaśmina. Nie kochała chłopca, który oddał jej swe serce. Nawet przez myśl nie przeszło dziewczynie, że ktokolwiek mógłby zastąpić jej konia. Z iskierką wiary w sercu czekała na jakąś wiadomość o jego istnieniu. Szukała go wszędzie. Aż pewnego dnia wpadła na ślad, który poprowadził ją we właściwe miejsce. Odtąd się nie rozstawali. Przeszłość zamykała się w innym, zapomnianym świecie. Odzyskała radość życia i zrozumiała właściwe intencje wszystkich tych, którzy dobrze jej życzyli.