Hańba domowa... Na taką książkę się czekało. Na szczególną pochwałę zasługuje wnikliwy wiwisekcyjny szkic autora, otwierający tę podróż do piekieł... Trznadel, umysł rzetelny - umie pisać. Rzecz o próbie zniewolenia literatury polskiej na przełomie lat 40-tych i 50-tych zyskuje właściwe proporcje moralne właśnie dzięki wspomnieniom Jacka Trznadla (rocznik 1930). Książkę czyta się z większym przejęciem niż niejedną powieść fabularną. Tadeusz Nowakowski, Londyn 1987 Fascynująca książka... Ta polska książka prowokuje nas do refleksji na każdej stronie, jest czego pozazdrościć. Milan Śymećka, Paris 1987 Przeczytałem Hańbę domową... Historia dostarcza nlemało dowodów, że nie zawsze większość ma rację. Samotność też nie jest hańbą. Pozwolę sobie... odesłać czytelnika do rozmów z pisarzami Jacka Trznadła. Michel Heller, Paris 1987 Bardzo mnie zdziwiło, że książka Jacka Trznadla przeszła przez emigrację prawie nie zauważona. Uważam, że powinna była wywołać niezwykłe zainteresowanie i nieskończoną ilość drobiazgowych omówień. Józef Łobodowski, Londyn 1988 Jacek Trznadel, znany polski historyk literatury, krytyk literacki, wydał bardzo interesującą książkę wywiadów. George Gómóri, Oklahoma 1988 Rozrachunek z przeszłością zaczyna się często od uczciwego pamiętnikarstwa i publicystyki historycznej... Za takie uważam Hańbę domową Jacka Trznadla... Norman Davies, 1989 Patrzę na szlachetne wypowiedzi w książce Trznadla Hańba domowa z niedowierzaniem. Trzeba by dowieść, że okres stalinowski stanowił tylko odchylenie. Nigdy później nie przyłączyłem się do oskarżycieli, obejmujących mianem hańby domowej zachowanie się polskich intelektualistów jako grupy. Czesław Miłosz, 1990 Hańba domowa Trznadla jest książką ciekawą i pouczającą... dwie rozmowy w niej - z Herbertem i Marianem Brandysem - będą kiedyś obficie cytowane przez historyków literatury. Gustaw Herling-Grudziński, Dziennik pisany nocą, 1999