Celem książki jest wskazanie, jakie jest podejście buddyzmu do zagadnień demonicznych, kryjących się za ową religią „ współczucia”. Buddyzm jako religia jest ukrytym ateizmem, czy wręcz nihilizmem. Zaś „ stróżami” tego stanu rzeczy oraz całego buddyjskiego wyznania są tam „ nawrócone” demony. W istocie piekielna mieszanka. I taką jest właśnie buddyzm. Aby wykazać to bardzo wyraźnie, w książce został przedstawiony kalejdoskop wierzeń i tradycji buddyjskich z kilku najważniejszych dla tej religii państw: Indii, Tybetu, Butanu, Chin, Japonii czy Tajlandii. Historie dotyczą również najsłynniejszych buddyjskich filozofów i nauczycieli, aby wykazać, iż to oswojenie ze złymi duchami, to nie żaden margines, ale standard w owej religii. Co więcej, poprzez porównanie niektórych zjawisk dziejących się buddystom z często niezwykle podobnymi sytuacjami, jakich doświadczali chrześcijańscy święci, wykazano całkowitą różnicę w interpretacji takich zdarzeń na zachodzie, dobitnie świadczącą o duchowym zagubieniu buddyzmu. W książce przedstawiona została także geneza, jak to wszystko się zaczęło, i że już sam Budda podlegał różnym mrocznym wpływom, które doprowadziły do jego popadnięcia w wiele błędów, następnie ewoluujących i wzmacniających się wraz z kolejnymi pokoleniami buddystów. Warto zapoznać się z zawartymi informacjami, aby zrozumieć dlaczego azjatycka część świata zachowuje się w określony sposób, oraz że przyjęcie form buddyjskich przez człowieka zachodu jest całkiem niedorzeczne. - Jakub Szymański