Udzielanie lekcji było sprzyjającą okazją do potajemnych schadzek, tak upragnionych dla zakochanych. Nad otwartymi zwojami więcej było mowy o miłości niż o nauce, więcej pocałunków niż uczonych sentencji. I częściej ręce sięgały do łona niż dotykały kart książek. Częściej rozpromienione miłością oczy były wpatrzone w kochaną osobę niż w martwe litery. (Abelard, Historia moich niedoli) Podobnie jak Antoniusz i Kleopatra czy Romeo i Julia, Abelard i Heloiza, za życia już otoczeni legendą, należą do grona słynnych kochanków, ciągle obecnych w zbiorowej wyobraźni. Co jednak o nich wiemy? James Burge, opierając się na najnowszych ustaleniach nauki i niedawno odkrytych listach, opowiada o wielkiej miłości syna rycerza i siostrzenicy paryskiego kanonika. Szczerość i żarliwość przebijają w ich płomiennych listach nawet po 900 latach...