Starość zaczęta się wczoraj… to powieść o mijających niepostrzeżenie etapach naszego życia. Chruślińskiemu udało się znakomicie oddać przeczucie kruchości istnienia oraz pełne napięcia oczekiwanie na chwilę, kiedy to prze-czucie się urzeczywistni. Język w Starość zaczęta się wczoraj… niczego nie prze-tamuje ani nie odkrywa, ale spełnia wymogi pięknej prozy, w której jest miejsce na opisy krajobrazów, wyszukane określenia, subtelne analizy stanów psychicznych i nawią-zania do dobrej literatury. Książka w trakcie czytania trzyma w napięciu, mobilizuje do czynu, do walki o zdrowie i życie i jednocześnie wycisza, chłodzi, pozwala płynąć czasowi swoim niespiesznym rytmem. Zachęcam każdego do tej lektury. Dobra na li-topadowy wieczór przy filiżance dobrej herbaty. Prof. Karol Czejarek, literaturoznawca