To nietypowa artystyczna autobiografia łącząca w sobie wspomnienia, przemyślenia, filmowe sceny i dialogi, kartki ze scenopisów, podręcznik dla studentów, fotografie i rysunki, które razem tworzą obraz barwnej wędrówki w głąb siebie reżysera, pisarza, wykładowcy łódzkiej Szkoły Filmowej, grotołaza i podróżnika. Książka Kolskiego wydaje się dla mnie idealnym spełnieniem zaleceń Leonarda da Vinci - twórz własną mapę myśli. Weź kartkę papieru - rysuj tak ekspresyjnie, jak potrafisz, wykorzystaj więcej niż jeden kolor. Baw się dobrze i nie martw się o wierność obrazu. Po kilkudziesięciu minutach czytania, już wiem, że mapa, po której wędruję dzięki Kolskiemu - to mapa życia. Tak jak mistrz Leonardo zalecał, Kolski patrzy z perspektywy na swoje marzenia, opowiada o swoich celach i podstawowych wartościach, zastanawia się nad swoim powołaniem. Potrafi oszacować to, co osiągnął, szuka powiązań, jaki i również oszacowuje strategię zmian. Zaczytany - zapominam, że osobisty pamiętnik przeistacza się w cytaty fragmentów pracy magisterskiej i doktorskiej Kolskiego, że obcuję z językiem poniekąd akademickim. (...) Nagle perełka - coś co jest szalenie bliskie - rozdział o operowaniu kamerą - nigdy nie spotkałem tak celnego opisu tej artystycznej czynności. Kolski uwielbia kadrowanie własnych filmów - ja wiem, że nie potrafię zrobić zdjęć do filmu,, nie prowadząc samemu kamery. Wielka frajda czytać te słowa. dr hab. Ryszard Lenczewski