Section title
Samotność w Sieci - WYDANIA
3 wydania

Samotność w sieci
Wydawnictwo: Wielka Litera
ISBN: 978-83-8360-087-1
ISBN bez myślników: 9788383600871
Typ okładki: Softcover
Liczba stron: 424
Data wydania: 2024
Język: polski (Polska)

Samotność w Sieci
Wydawnictwo: czarne
ISBN: 8-373-37477-9
ISBN bez myślników: 8373374779
Typ okładki: Softcover
Język: polski (Polska)

Samotność w Sieci
Wydawnictwo: czarne
ISBN: 8-372-55925-2
ISBN bez myślników: 8372559252
Typ okładki: Softcover
Język: polski (Polska)
Section title

Samotność w Sieci
Pierwsze wydanie: 2024
(koedycja z wydawnictwem Prószyński i S-ka) „ S@motność w Sieci” — powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Tej ostatecznej, tej, o której się marzy, takiej, aby „ się popłakać i aby dech zaparło”. Wiśniewski analitycznie i urzekająco zarazem relacjonuje tę miłość, wprowadzając na przemian nastrój nieomal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem. „ S@motność w Sieci” to także hołd składany mądrości i wiedzy. Splecione kunsztownie z wątkiem miłosnym fascynujące historie o molekułach emocji, o tym, kto tak naprawdę odkrył DNA i o tym, co po śmierci stało sie z mózgiem Einsteina. Przeczytawszy „ S@motność w Sieci” wie się, że wirtualność Internetu to tylko umowa i że e-mail — tak naprawdę — nie musi się różnić od listu przysłanego zaprzęgiem przez posłańca. Do powieści został dołączony zapis internetowej dyskusji autora z czytelnikami i post-epilog. „ Dlaczego ’post-epilog’? Bo istniał w mojej wyobraźni już przed prologiem. Był tam od pierwszego słowa „ S@motności...”, które wstukałem z klawiatury mojego komputera. Nie było tam jeszcze ani drugiego rozdziału, ani środka, ani epilogu. Ale był post-epilog. Stworzyłem go w Berlinie, na ławce na dworcu Lichtenberg o północy 18 sierpnia 1998 roku, gdy zaczynały się moje urodziny, a ja na tej ławce czekałem na pociąg do Frankfurtu nad Menem. Nie umieściłem go w manuskrypcie ’S@motności...’, który wysłałem do wydawnictw ’Czarne’ i „ Prószyński i S-ka”, ponieważ wydawało mi się wówczas, że nie jest potrzebny tej książce. Ale teraz, w dwa lata po wydaniu ’S@motności...’ i po blisko dziewięciu tysiącach e-maili, mam wrażenie, że się jednak myliłem...” Janusz L. Wiśniewski