Pełna humoru i ciepła, barwna opowieść o dorastaniu w beztroskim i europejskim Lwowie jest preludium do tragicznych wydarzeń wojennych. Dwaj okupanci – Sowieci, a potem Niemcy – okradają kilkuletniego Ludwika z dzieciństwa, a jego rodzinę z dobytku i bliskich, zmuszają do ucieczki i tułaczki, której kres stanowi Kraków końca wojny. Wtedy czternastoletni bohater rozpoczyna walkę. W nowym gimnazjum toczy boje o akceptację rówieśników i nauczycieli, zmaga się z pierwszym miłosnym zauroczeniem i seksualnością. Zawieszony między podziwem dla bohaterskich działań starszych kolegów a odrazą do nowej kłamliwej władzy ludowej musi sam odnaleźć własną drogę: zdać egzamin dojrzałości z życia, zanim przystąpi do tytułowej małej matury, egzaminu kończącego gimnazjum. Tak obrazowo i wiarygodnie opowiedziana historia mogła wyjść tylko spod ręki Janusza Majewskiego – znakomitego scenarzysty i reżysera. To powieść niezwykła; bez względu na wiek czytelnika uwodzi i wciąga, zachwyca opisem zapomnianych miejsc, ludzi, przedmiotów i języków wielokulturowego Lwowa oraz wiernością odwzorowania najdrobniejszych detali. W 2011 roku powieść zdobyła nagrodę KSIĄŻKA ROKU 2011 Magazynu Literackiego Książki. Na podstawie powieści Janusz Majewski nakręcił film i czteroodcinkowy serial zatytułowany Mała matura 1947. Ekranizacja powieści dotyczy jednak tylko jej trzeciej i ostatniej części. To historia chłopca urodzonego we Lwowie przed II wojną światową, który wraz z rodziną pod koniec wojny przyjeżdża do Krakowa. Akcja filmu rozgrywa się w latach 1945–1947, a młody bohater jest świadkiem kształtowania się nowego systemu władzy, represji wobec członków Armii Krajowej i podziemia niepodległościowego. Jednym z prześladowanych żołnierzy jest chłopak, który brał udział w Powstaniu Warszawskim, a który stanie się przyjacielem młodego Ludwika. „ To nie jest film wymyślony, to moje własne życie. Bohater, choć inaczej się nazywa, ma moją datę urodzenia” – mówił reżyser po krakowskim pokazie filmu w 2010 roku. „ Doszedłem do takiego momentu w życiu, że poczułem obowiązek, by odtworzyć te chwile, póki jeszcze pamiętam. Wtedy wydawało się, że Polska będzie krajem demokratycznym. Dopiero następne lata pogrążały kraj w tej dyktaturze proletariatu, która okazała się dyktaturą obcego mocarstwa. Nasze doświadczenie nieudanego zamachu i zawiązania organizacji wywołało u mnie potrzebę dania świadectwa tamtym czasom za pośrednictwem filmu” – wyjaśniał reżyser. Film uhonorowano nagrodą specjalną jury na Festiwalu Filmów Fabularnych Gdynia 2010.