W metafizycznych Katowicach nic nie jest do końca takie, jakim się wydaje. Zbrodnia, kryptowaluty, ziemniaki i nocne życie klubów splatają się w historię pełną ironii, absurdu i śląskiego noir. Wszystko zaczyna się od włamania w katowickim klubie. Błaha sprawa. Ot, nocna rozróba. Tyle że w tle jest coś znacznie większego – zniknięcie Leny, jednej z osób zamieszanych w sprawę. Do gry wchodzi Dzidka. Rudowłosa dziewczyna z Gliwic. Zbyt inteligentna, by wierzyć w przypadki. Zbyt ironiczna, by ufać komukolwiek. Śledztwo prowadzi ją przez półświatek hazardu, szemrane antykwariaty, kryptowalutowe transfery i konwoje humanitarne, które nie zawsze przewożą to, co widnieje w dokumentach. Cyniczny antykwariusz, birbant-filozof, romantyczny mechanik, milczący funkcjonariusze… Kto naprawdę pociąga za sznurki? Co widziały murckowskie buki? I czy Dzidka zdoła odkryć, kto jest kretem, zanim będzie za późno? To kryminał literacki – proza, która karmi się konwencją kryminalną, lecz nie podąża jej utartym szlakiem. Zamiast skupiać się wyłącznie na zagadce i napięciu, skręca ku smakowitej, momentami poetyckiej, a nawet eksperymentalnej narracji. Pierwsze papierowe