Dwadzieścia dwa opowiadania, pisane przez kilkanaście lat i zebrane w tym tomie, to efekt szaleńczej wyobraźni autora. To teksty, po przeczytaniu których czytelnik odkłada na chwilę „ Róże i karabiny maszynowe” i w myślach mówi ŁAŁ! I nieważne, czy opowiadanie ma kilka, czy kilkadziesiąt stron. Turowski w krótkiej formie literackiej udowadnia, że jego pierwsza powieść pt. „ Nienazwany” była tylko przedbiegiem do szaleńczych, demonicznych i strasznych wizji, które kotłują się w jego umyśle. I bez względu na to, czy trafimy wraz z autorem do czasów zamierzchłych, czy współczesnych, w krainy rodem z koszmaru, czy w otchłań kosmosu, to zawsze staniemy twarzą w twarz ze złem i demonami. Jestem pewien, że opowiadania, które wraz z autorem zebraliśmy w tym tomie wywrą na Was niezapomniane wrażenie. Tak różnorodne, a jednak ze wspólnym mianownikiem, którym jest ZŁO.