Na odwagę pisania książek, stania się autorem, zdobyłem się dość późno, zachęcony przez Jules Vailesa, który gdzieś kiedyś powiedział: „ Nie trzeba nigdy o-powiadać o sobie, trzeba to drukować..." Rezultat ma Czytelnik przed sobą. Ta książka, zawierająca opis moich podchorążackich doli i niedoli, miała otwierać zamierzoną przeze mnie „ trylogię". Kolejna miało być „ Płonące lato" — opowieść z kampanii wrześniowej, zaś zamknąć cykl — „ Kriegsgefangener Nr 159 wraca do domu" — wspomnienia z pobytu i drogi powrotnej z oflagu IIC w Woldenbergu. Zrządzeniem losu stało się inaczej: ,,Kriegsgefangener..." ukazał się już w 1973 roku, „ Kalosze..." przekazuję Czytelnikowi obecnie, zaś „ Płonące lato" dopiero przygotowuję dla wydawcy. Wspólnym tematem wszystkich książek Jest wojsko, które ukochałem i które stanowiło treść najpiękniejszego okresu mego życia, i wojna, która brutalnie ten okres przerwała.