Kiedy dawno temu mały Jurek wybiegał z domu przy ulicy Bieruta w Sopocie, by dotrzeć na pobliskie korty tenisowe, nie wiedział, że w przyszłości stanie się profesorem Jerzym Limonem, znawcą literatury i autorem uczonych książek. Nie wiedział też, że będzie mógł spełnić swoje największe marzenie i stworzyć Gdański Teatr Szekspirowski. Domyślał się jednak, że sopockie dzieciństwo pozostanie z nim na zawsze. Może dlatego nigdy nie przestał marzyć. Minęły lata, ulica Bolesława Bieruta dziś nosi imię Jana Jerzego Haffnera i tylko nocą pojawiają się nad nią wciąż te same gwiazdy – wystarczy spojrzeć w górę, gdy zapadnie zmrok, aby ujrzeć na niebie Wielką Niedźwiedzicę. Rano zaś można wybrać się na plażę, położyć się na piasku i pomyśleć o chłopcu wyniosłym jak skała. Dlaczego właśnie o nim? Odpowiedź na to pytanie kryje się na kartach tej książki, a spisana w niej historia sięga czasów, których nikt już nie pamięta. Może tylko gwiazdy mogłyby ją opowiedzieć, gdybyśmy zdołali je usłyszeć.