Weźmy na warsztat taką nieobcą nam sytuację. Klient robiący zakupy stoi przy kasie. Dłuży mu się, bo z powodu awarii transferu danych z magazynu działu mięsnego do kasy nie można wczytać kodu kreskowego wątroby wieprzowej. A klient o niej marzy. Dostaje spazmów. Ruga kasjerkę, przewraca oczami. Kasjerka dzwoni do jednego, potem drugiego przełożonego. Następnie do obsługi technicznej. Denerwuje się, przeprasza. W tym samym czasie gdzieś daleko, siedem pięter nad miastem, rozpętuje się pandemonium. Próbujemy usunąć defekt – my, konstruktorzy oprogramowania, ukrywający się za nowoczesnymi interfejsami. „ Za firewallem” opisuje trzy miesiące z życia korporacji teleinformatycznej. Przedstawieni w książce bohaterowie, zaangażowani w niezwykle ważny projekt, próbują ukończyć go na czas, pomimo wielu przeciwności. Książka pokazuje realia pracy w branży IT, w której autorka przepracowała przeszło dziesięć lat. Większość ludzi wie, kim są informatycy. To odziane w niemodne swetry osobniki, generujące problemy. Można na nich pomstować, ale też trochę trzeba się ich bać, ponieważ dysponują tajemną wiedzą. „ Za firewallem” próbuje odczarować świat programistów, pokazując ich codzienne problemy, kłopoty osobiste, fobie i przesądy. Fanpage na facebooku: https://www. facebook. com/ZaFirewallem