# Droga do Diuny

Canonical: https://www.kolczanksiazek.pl/kevin-j-anderson/droga-do-diuny/9788381885942

Wersja JSON (te same dane): https://www.kolczanksiazek.pl/kevin-j-anderson/droga-do-diuny/9788381885942.json

![Droga do Diuny](https://quivercdn.com/covers/rebis/kevin-j-anderson/droga-do-diuny_978-83-8188-594-2.png?v=2026-04-02%2000%3A23%3A28)

- Książka: [Droga do Diuny](https://www.kolczanksiazek.pl/kevin-j-anderson/droga-do-diuny) ([Droga do Diuny.md](https://www.kolczanksiazek.pl/kevin-j-anderson/droga-do-diuny.md))
- Autorzy: [Kevin J. Anderson](https://www.kolczanksiazek.pl/kevin-j-anderson), [Frank Herbert](https://www.kolczanksiazek.pl/frank-herbert), [Brian Herbert](https://www.kolczanksiazek.pl/brian-herbert)
- Wydawnictwo: Rebis
- ISBN: 978-83-8188-594-2
- Liczba stron: 496
- Data wydania: 2022-09-12
- Język: pl_PL
- Oprawa: Softcover

## Opis

Książę zwilżył usta językiem. — To się nie wydaje możliwe. Nigdy nie słyszałem o czymś takim. Wielu ludzi regularnie przyjmuje melanż. To część naszej diety, Thufir. Musielibyśmy już słyszeć o symptomach głodu narkotycznego. Ja sam obchodziłem się bez przyprawy przez… — Pokręcił głową. — No cóż, ja… Do diabła, Thufir! Wiem, że mogę jej używać albo ją odstawić. — A możesz, panie? — Ale ja… — Czy ktoś, kto może pozwolić sobie na regularne zażywanie melanżu, odstawi go na próbę? — zapytał Hawat. — Nie mówię o przypadkowych ludziach z klasy średniej. Mówię o tych z wyższej, którzy mogą go łatwo zdobyć i znają jego sprawdzone właściwości geriatryczne, o tych, którzy zażywają go codziennie w dużych ilościach w charakterze lekarstwa. — To by było potworne — powiedział Leto. — Nie byłby to pierwszy raz, kiedy jakaś wolno działająca trucizna została wprowadzona na rynek pod przykrywką dobra publicznego. Zapraszam cię, panie, do zapoznania się z historią zażywania saturialu, semuty, verity, tytoniu… W Drodze do Diuny Brian Herbert i Kevin J. Anderson rzucają światło na okoliczności powstania i redagowania najwybitniejszych dzieł Franka Herberta – Diuny i Mesjasza Diuny – zamieszczając odnalezione po latach w notatkach pisarza sceny i rozdziały, które zostały usunięte z obu powieści, a także jego korespondencję z wydawcą. Wielką gratką dla czytelników będzie też bez wątpienia Planeta przyprawy – alternatywna powieść o Diunie napisana przez obu twórców na podstawie szkiców Franka Herberta. Pokazuje ona, jak pierwotnie miała wyglądać Diuna i jak z niewielkiej, pozbawionej rozmachu powieści powstało ostatecznie arcydzieło światowej literatury SF. Uzupełnieniem tego tomu są opowiadania Briana Herberta i Kevina J. Andersona – Szept kaladańskich mórz, Polowanie na Harkonnenów, Mek do bicia, Twarze męczenników i Dziecko morza – osadzone głównie w realiach stworzonej przez nich trylogii „ Legendy Diuny”. Droga do Diuny to książka wyjątkowa i wspaniały prezent dla miłośników twórczości Franka Herberta! Frank Herbert z pewnością byłby zachwycony i dumny z tej kontynuacji swojej wizji. - Dean Koontz Książę zwilżył usta językiem. — To się nie wydaje możliwe. Nigdy nie słyszałem o czymś takim. Wielu ludzi regularnie przyjmuje melanż. To część naszej diety, Thufir. Musielibyśmy już słyszeć o symptomach głodu narkotycznego. Ja sam obchodziłem się bez przyprawy przez… — Pokręcił głową. — No cóż, ja… Do diabła, Thufir! Wiem, że mogę jej używać albo ją odstawić. — A możesz, panie? — Ale ja… — Czy ktoś, kto może pozwolić sobie na regularne zażywanie melanżu, odstawi go na próbę? — zapytał Hawat. — Nie mówię o przypadkowych ludziach z klasy średniej. Mówię o tych z wyższej, którzy mogą go łatwo zdobyć i znają jego sprawdzone właściwości geriatryczne, o tych, którzy zażywają go codziennie w dużych ilościach w charakterze lekarstwa. — To by było potworne — powiedział Leto. — Nie byłby to pierwszy raz, kiedy jakaś wolno działająca trucizna została wprowadzona na rynek pod przykrywką dobra publicznego. Zapraszam cię, panie, do zapoznania się z historią zażywania saturialu, semuty, verity, tytoniu… Książę zwilżył usta językiem. — To się nie wydaje możliwe. Nigdy nie słyszałem o czymś takim. Wielu ludzi regularnie przyjmuje melanż. To część naszej diety, Thufir. Musielibyśmy już słyszeć o symptomach głodu narkotycznego. Ja sam obchodziłem się bez przyprawy przez… — Pokręcił głową. — No cóż, ja… Do diabła, Thufir! Wiem, że mogę jej używać albo ją odstawić. — A możesz, panie? — Ale ja… — Czy ktoś, kto może pozwolić sobie na regularne zażywanie melanżu, odstawi go na próbę? — zapytał Hawat. — Nie mówię o przypadkowych ludziach z klasy średniej. Mówię o tych z wyższej, którzy mogą go łatwo zdobyć i znają jego sprawdzone właściwości geriatryczne, o tych, którzy zażywają go codziennie w dużych ilościach w charakterze lekarstwa. — To by było potworne — powiedział Leto. — Nie byłby to pierwszy raz, kiedy jakaś wolno działająca trucizna została wprowadzona na rynek pod przykrywką dobra publicznego. Zapraszam cię, panie, do zapoznania się z historią zażywania saturialu, semuty, verity, tytoniu… W Drodze do Diuny Brian Herbert i Kevin J. Anderson rzucają światło na okoliczności powstania i redagowania najwybitniejszych dzieł Franka Herberta – Diuny i Mesjasza Diuny – zamieszczając odnalezione po latach w notatkach pisarza sceny i rozdziały, które zostały usunięte z obu powieści, a także jego korespondencję z wydawcą. Wielką gratką dla czytelników będzie też bez wątpienia Planeta przyprawy – alternatywna powieść o Diunie napisana przez obu twórców na podstawie szkiców Franka Herberta. Pokazuje ona, jak pierwotnie miała wyglądać Diuna i jak z niewielkiej, pozbawionej rozmachu powieści powstało ostatecznie arcydzieło światowej literatury SF. Uzupełnieniem tego tomu są opowiadania Briana Herberta i Kevina J. Andersona – Szept kaladańskich mórz, Polowanie na Harkonnenów, Mek do bicia, Twarze męczenników i Dziecko morza – osadzone głównie w realiach stworzonej przez nich trylogii „ Legendy Diuny”. Droga do Diuny to książka wyjątkowa i wspaniały prezent dla miłośników twórczości Franka Herberta! Frank Herbert z pewnością byłby zachwycony i dumny z tej kontynuacji swojej wizji. - Dean Koontz