Świat jest miły i przyjemny, gdy żyje się – najczęściej na przyzwoitym lub jeszcze wyższym poziomie– gdzieś w Europie, albo w Ameryce, na północ od subtropików. Jednak w bogatych rejonach globu mieszka zaledwie 12 procent światowej ludności. Niewiele wiemy o tym, co myśli o nas,mieszkających w Europie i Ameryce Północnej, oraz o ładzie narzuconym reszcie świata przez zachodnią cywilizację, pozostałych 88 procent mieszkańców świata. Książka Kishore Mahbubaniego, profesora, dyplomaty i pisarza z Singapuru, mówi o zbliżaniu się do siebie ludzi,kultur, państw, zachowań, systemów społecznych i gospodarczych. Owo zbliżenie nazywa konwergencją. Mahbubani wierzy w lepszy świat i w to, że jego części stają się ze sobą coraz bardziej spójne. Na poparcie swojej tezy wysuwa kilkaset stron argumentów. Warto przeczytać „ Wielką Konwergencję”, niezależnie od tego, czy koncepcja Mahbubaniego przekonuje nas, czy nie. Lepiejbyłoby, gdyby miał rację. Jeśli jej nie ma - czeka nas wszystkich perspektywa życia w trudnym świecie pełnym skłóconych ludzi