Opublikowany sześć lat po jego przybyciu do kraju w 1890 roku, " Kokoro" był trzecim tomem esejów o Japonii autorstwa płodnego anglo-irlandzkiego autora Lafcadio Hearna. Ta kolekcja obfituje w zróżnicowaną panoramę obserwacji, oferującą migawki kraju z okresu narastającej dumy narodowej po zwycięstwie w I wojnie chińsko-japońskiej. Pod silnym wpływem psychologii ewolucyjnej Herberta Spencera i podekscytowana unikalnym dziedzictwem Japonii i perspektywami na przyszłość, ciągła, oparta na rasie analiza słoików kultury Hearna jest nieco współczesna. Ale jego zręczne portrety otaczającego go codziennego świata - od relacji niewidomego śpiewaka o niezwykłym talencie występującego w jego domu po portret cierpliwej japońskiej żony - są nieustanną rozkoszą. Hearn miał nieustraszony dociekliwy umysł, który często powstrzymuje Cię przed śmiercią oryginalnością swoich myśli; zauważa, że japońskie tłumy są najsłodszymi zapachami na świecie i zastanawia się, czy łuk japońskich dachów nie był dalekim echem namiotów z prehistorycznej koczowniczej przeszłości. Jest ciekawie przewidujący, zarówno w kwestii przyszłej wojny z Rosją, jak i tego, że gospodarka Japonii, wykorzystująca wyrafinowane tradycje rzemieślnicze, ostatecznie nie będzie oparta na podcinaniu europejskich rywali, ale na produkcji high-tech. Nie pisząc swoich obserwacji, podróży i analiz historyczno-kulturowych, Hearn przechodzi do fragmentów powieściowych wynalazków, jakby tworzył inspirującą gotycką fantazję z Japonii, która zabierze go do serca (" kokoro") tajemnicy ludzkiej egzystencji. „(…) „ Ko-Ko-Ro” oznacza to wszystko, co w pojęciach zachodnich łączy się z pojęciami „ ducha”, „ odwagi”, „ uczucia”, „ stanowczości”, „ wewnętrznego znaczenia”, „ istoty rzeczy”, „ serca”. Wyraz ten jest właściwie nie do przełożenia w jednym słowie, a jako tytuł zapowiada tylko, iż twórca nie zadowolił się przedstawieniem zewnętrznej skorupy życia, lecz sięgnął do jądra. (…)”