Wiersze Laimy Kreivytė przybliżają kontekst współczesnej rzeczywistości – nie tylko na Litwie. Komentują, często jawnie krytykując, patriarchalne i kapitalistyczne stereotypy, opowiadają się za wolnością osobistą: artystyczną, ekonomiczną czy seksualną. Wychodzą przy tym poza zgrane hasła wiążące się z nadmierną deklaratywnością, obficie korzystając ze szczegółów autobiograficznych. Udanie łączą to, co prywatne i związane z wrażliwością poetki-artystki, z wizjami kobiecości w uniwersalnym ujęciu. Głos podmiotki wierszy Kreivytė jest mocny, ale skutecznie unika jednoznaczności – zaangażowanie społeczne idzie tu bowiem w parze z interesującymi literacko rozwiązaniami, które przydają językowi litewskiej autorki subtelności. Dominika Jagiełka dobrze odczytuje plastyczność porównań oraz wielogatunkowe poszukiwania formalne, w tym odniesienia do terminologii naukowej (zawarte w tytule stany nieważkości nie występują tu jedynie jako pusta metafora). W poezji Kreivytė skrzy się od drobnych, niemal intymnych wyznań i obrazów codzienności. Intymność zresztą okazuje się kluczem do rozmowy o pozycji kobiety nie tylko w społeczeństwie, lecz także na poziomie relacji międzyludzkich – miłosnych, rodzinnych, przyjacielskich.