Felietonów Pułki nie wolno czytać, gdy w domu pusta lodówka - mówią nie tylko na Dolnym Śląsku. To najbardziej niezwykły przewodnik po Wrocławiu, jaki zdarzy się wam przeczytać. Wędrówki po restauracjach i recenzje ich kuchni stały się pretekstem opowieści o ludziach tworzących to miasto lub o gościach, dodających temu mikrokosmosowi narodów - jak nazwał Wrocław Norman Davies - Polaków, Czechów, Austriaków, Niemców i Żydów, niezwykłego splendoru. " Wrocław ze smakiem" odkrywa uroki codzienności i tajemnice miasta. Autor zaprowadzi was do barów, w których spotkacie filozofów - naśladowców św. Franciszka, wędrujących wzdłuż bulwarów, i do wyrafinowanych kuchni, w których będziecie mogli spróbować menu Pendereckiego, Miłosza czy Whartona. Nie ma udanej wędrówki bez biesiady. Kto nie przeczytał " Wrocławia ze smakiem", naprawdę nigdy nie był w tym mieście.