To niezwykła biografia niezwykłej kobiety i pasjonująca lektura, w której o patriotyzmie się nie mówi, ale okazuje go całym życiem. Miałam szczęście – pisze Magdalena Grodzka-Gużkowska, choć jej życie miało się potoczyć zupełnie inaczej: matura w elitarnej warszawskiej szkole, potem studia na wymarzonej medycynie – bo zawsze chciała pomagać ludziom. Wybuchła jednak wojna i piętnastoletnia Magda wstąpiła do konspiracji. Prowadziła nasłuch radiowy, pomagała przerzucać przez granicę polskich żołnierzy, kolportowała ulotki. Później została agentką kontrwywiadu i włączyła się do akcji ratowania Żydów ocalonych z warszawskiego getta. Potem była emigracja, a wreszcie powrót do ukochanej Warszawy i praca z autystycznymi dziećmi. Tego życiorysu wystarczyłoby dla kilkunastu osób. Tekst Magdy działa ożywczo. Jak źródlana woda. Oto biegną strony wspomnień prostych, codziennych: kogoś trzeba przewieźć, kogoś trzeba ukryć, małe żydowskie dziecko trzeba wystawić na słońce, inne trzeba nauczyć się przeżegnać. Zwykła codzienna krzątanina konspiracyjnego żołnierza. Że „ żołnierzem” jest czternastoletnia dziewczynka, dodaje do sprawy nieco pikanterii, ale nic ponadto. Autorka opowiada minione zdarzenia w trybie zwykłym, codziennym, pragmatycznym. Nic z patosu, nic ze współczucia dla cudzego losu, nic z rozważań na temat tajemnicy Zła i moralnych dylematów. Uczucie, któremu autorka daje upust najchętniej, to wściekłość. Wściekłość na przeciwności losu. Magdalena Grodzka-Gużkowska Córka Zygmunta Rusinka, posła na sejm II Rzeczypospolitej, późniejszego ministra w Rządzie Londyńskim. Miała czternaście lat, gdy wybuchła II wojna światowa. W styczniu 1940 roku zaczęła pracować w konspiracji (należała do Dywizji Podhalańskiej podległej Służbie Zwycięstwu Polski). Była łączniczką, kolportowała prasę podziemną, przeprowadzała przez granicę uciekinierów z kraju, prowadziła nasłuch radiowy, tłumacząc wiadomości BBC… więcej o Autorce >> Książka „ Szczęściara” Magdaleny Grodzkiej-Gużkowskiej w 2007 roku została nominowana do Nagrody Literackiej Srebrny Kałamarz im. Hermenegildy Kociubińskiej.