Spod podszewki Świata – jego Poezji – jak światło zadzierzgnięte z mroku – widać – świadomość bycia – Poetą – świadomość – Tworzenia Poezji. Świadomość – ustawki z Życiem – bo to trud, przywilej i powinność (obarczona dociekaniem Prawdy) na żywej tkance – Poezji jak sam zauważa z „ krwi, kości i metafory”. Są dwie strony Mostu – Są dwa dni – Dzień i Noc. Jasność i Ciemność (jednak oświetlana księżycem). Jedno bez drugiego – nie funkcjonuje. Jest – Dzień – i jest – Noc. U Niego – szczególnie – widoczne – i nierozerwalnie połączone (zresztą inaczej się nie da – to jakże czysto ludzkie – przecież). Są – wojny – są – szpitale – są sądy szlachetne i są krzywdy. I taniec z własną Kobietą (utożsamioną z lub też czysto krwistą Poezją) – w letnią Noc – w sadzie pachnącym jabłkami i gruszami – Egzystencji. Bądźmy szczęśliwi! Pod Jabłonią to było – co Było? Życie, Przemijanie i Nadzieja. Pustelnia bogów – nie-wzruszona – Trwa – niezdobyta. Piotr Kaczorowski – pisarz (blurb)