" Przeprowadzając wywiady, jeżdżąc na koncerty, spotykając się z ludźmi związanymi z muzyką, miewam różnego rodzaju przemyślenia. Dotyczą one zarówno samej muzyki, jej gatunków i odcieni, ludzi ją tworzących, kulis jej powstawania, ale nie tylko, czasem te przemyślenia dotyczą spraw spoza muzyki. Nie każdy problem można poruszyć przeprowadzając wywiad lub pisząc reportaż z koncertu. Tak zrodził się pomysł na felietony zatytułowane " Wzrockowisko", które od stycznia 1999 do czerwca 2005 ukazywały się na łamach dwutygodnika " Cogito". Reakcja czytelników przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Każdy kolejny odcinek " Wzrockowiska" przynosił mi nowe listy, znajomości, a nawet przyjaźnie. Niektóre nagle milkły, inne odżywały znowu po kilku miesiącach milczenia. Jednak to ich istnienie spowodowało, że " Wzrockowisko" czasami stawało się bardzo osobiste. A ponieważ z roku na rok zyskiwało nowych czytelników, którzy prosili, bym pisała o tym, czemu już kiedyś poświęciłam któryś felieton, postanowiłam te najbardziej gorące odcinki " Wzrockowiska" zebrać w książkę. O jej zilustrowanie poprosiłam Roberta Trojanowskiego, bo znamy się z " Cogito" i wielokrotnie ilustrował moje teksty. Poza tym kto jak kto, ale to właśnie Robert potrafi świetnie zilustrować moje pokręcone poczucie humoru. [Ze wstępu]