Opowieść o miłości Piera i Lucii, których poznajemy w różnych momentach ich życia. To także portret pewnego pokolenia: ludzi trzydziestoletnich, którzy jednak nie mają poczucia stabilności i żyją z dnia na dzień, bez większych planów i marzeń. Kuszą ich tysiące modeli życia, ale żadnego nie potrafią wybrać dla siebie. Na poszukiwania udają się do obcych krajów, wchodzą co chwila na nowe ścieżki i wciąż błądzą. Ich miłość, oszukiwana przez złudzenie coraz szybszych i efektywniejszych sposobów komunikacji, zmienia się i ujawnia swoje okrutne oblicze. Fior wręcz dekonstruuje potoczne znaczenie określenia „ komunikować się”, służącego do nazwania także rozmowy telefonicznej. Jego bohaterowie nie komunikują bowiem sobie tego, co naprawdę istotne, tego, co prawdziwe. Żyją w czasach, w których oddalenie od siebie o pięć tysięcy kilometrów nie uniemożliwia nawiązania bezpośredniego kontaktu, ale rozmawiać ze sobą nie umieją – pisał o dziele Manuela Fiora, jednego z najciekawszych współczesnych twórców komiksów, Jerzy Szyłak w „ Leksykonie powieści graficznych”. Autor „ Pięć tysięcy kilometrów na sekundę” z niezwykłą wprawą prowadzi czytelnika przez zmieniający się świat, upływający czas i emocje bohaterów. Ta pełna subtelności i niedopowiedzeń historia relacji między dwójką ludzi opowiedziana jest za pomocą zachwycających akwarel. Komiks przyniósł Fiorowi prestiżową nagrodę dla najlepszego albumu na festiwalu w Angoulême w 2011 roku.