Tomik zawierający kilka opowiadań Marii Rodziewiczówny. Autorka porusza w nich przeróżne tematy: marność ziemskich dostatków w obliczu wieczności, wyższość pracy nad złudną chwałą wypraw wojennych, a także przemiana duchowa człowieka. „- Tyś kto jest? Na książce tej jest moja pieczęć? - Jam jest sługa Boga. - Nie ma Boga i niepotrzebny. - Ta książka to Jego słowa. - Spalić ją, bałamuciła nas wieki. Wydarto starcowi książkę i rzucono ją w ogień. - Zatem przekradłeś się tu ludzi oszukiwać, z ich ciemnoty żyć. (…) - Powiedziano mi, że panujesz prawdą – szedłem śmiało na to hasło. Poddani twoi smutni są i grzeszni, i słabi. Będą mnie potrzebowali, by im odpowiedź dać na to, na co ty odpowiedzieć nie potrafisz. Mój Pan ma słowo wszechmocne. - Bardzo pewny jesteś. - Bom był twoim poddanym niegdyś – i wiem – jak gorzko bywa niekiedy. Tu ręką na tłum wskazał i dodał: - Gdy zawładniesz tak, że poza twym słowem nie będą już słyszeli nigdy w sobie głosu mojego Pana, natenczas będziesz panował – ale nie nad ludźmi – nad stadem i szatanami tylko.”