Saga o Viglundzie to jedno z najbardziej romantycznych dzieł dawnej literatury skandynawskiej. Fabuła tej sagi, powstałej pod koniec epoki sag rodowych, pokazuje, że w XIII wieku nowe europejskie romanse dotarły już do wybrzeży Islandii. Temat miłości ponad wszystko i niezliczonych przeszkód na jej drodze zajmował Islandczyków nie mniej niż Europejczyków. Saga o Viglundzie ma w sobie wszystko, co sprawiło, że serca czytelników na kontynencie zabiły szybciej. To waśń między dwoma rodami i śmierć braci bohaterki z rąk jej kochanka, jak w historii, która stała się podstawą napisanej w XVI wieku sztuki Szekspira Romeo i Julia. To także dramatyczne rozdarcie bohatera między poczuciem obowiązku wobec ukochanej małżonki a wszechogarniającą namiętnością do niej, jak w niezwykle popularnej historii miłości Tristana i Izoldy z XIII wieku. Jednak jeden fundamentalnie ważny szczegół wyróżnia fabułę historii miłosnej opowiedzianej w sadze - szczęśliwe zakończenie! Saga rodowa o Viglundzie gloryfikuje odrzucenie krwawych waśni na rzecz miłości i rodzinnego szcześcią.