Czy twoje problemy są większe od Boga, czy to Bóg jest większy od twoich problemów? - pyta Mark Batterson i pokazuje w swojej książce, że nasze modlitwy kierowane do Boga powinny być wielkie, a my winniśmy prosić o rzeczy niemożliwe, w naszych oczach wręcz niewykonalne, ponieważ tylko spełnienie takich przynosi Panu należną chwałę. Amerykański autor przytacza historię o Honim, starcu żyjącym w I w p. n. e., który w czasie dewastującej Izrael suszy wymodlił u Boga zbawienny deszcz. Honi stanął na wysuszonej ziemi i rysował wokół siebie kręgi, przemawiając do Pana i obiecując, że nie ruszy się z miejsca dopóty , dopóki Bóg nie okaże litości. Kiedy jednak deszcz zaczął już padać, starzec dwukrotnie jeszcze " uściślał" swoją prośbę do Boga, aż Ten zesłał na Izrael spokojny, lecz obfity deszcz. Tak też zaleca nam postępować Mark Batterson. Aby dobrze, po chrześcijańsku się modlić, powinniśmy - tak jak biblijne postaci przywoływane przez autora: od Noego przez Dawida, Daniela, Eliasza i Mojżesza aż po Jezusa i grono Jego uczniów - wiedzieć, o co chcemy Boga prosić, dokładnie określić cele, jakie nam w życiu przyświecają, i uświadomić sobie pragnienia, które w nas drzemią. A kiedy Bóg pyta, czego chcemy, aby dla nas dokonał, powinniśmy znać konkretną odpowiedź i po prostu zataczać modlitewne kręgi.